Lepsze wyszukiwanie (część 2)

Wykorzystane bazy danych: Cambridge Journals, EBSCO, Emerald, Oxford Journals

W tym odcinku dokończenie przeglądu wybranych baz danych pod kątem oferowanych możliwości wyszukiwania. Oba wpisy skierowane są raczej do początkujących użytkowników, chociaż mam wrażenie, że również niektóre z osób regularnie korzystających z baz odkryją coś dla siebie nowego. Być może część użytkowników rozgląda się uważnie po odwiedzanych bazach i zwraca uwagę na nowości, przypuszczam jednak że większość porusza się rutynowo po znajomych ścieżkach. Akurat jest okazja aby spojrzeć szerzej – zapraszam na drugą część wycieczki po stronach z narzędziami do wyszukiwania zaawansowanego.

Tym razem rozpoczniemy od bazy Emerald. Powinni ją poznać w szczególności studenci kierunków związanych z zarządzaniem, ponieważ ta właśnie tematyka dominuje wśród treści dostępnych w bazie. Wchodzimy oczywiście przez stronę Biblioteki i zakładkę Bazy danych. Podobnie jak w poprzednim wpisie, będziemy omijać wyszukiwanie proste i kierować się od razu w stronę możliwości kryjących się pod napisem Advanced Search.

Zanim zaczniemy robić cokolwiek innego, proponuję rozważyć czy zaznaczać opcję Only content I have access to. Jeśli się na to zdecydujemy, zaoszczędzimy sobie frustracji wynikającej z obserwacji, że w bazie są ciekawe rzeczy, po które jednak nie możemy sięgnąć. Po prostu nasza lista wyników będzie obejmowała jedynie pozycje z dostępem pełnotekstowym. To wygodne rozwiązanie, ale z drugiej strony pozbawiamy się w ten sposób wiedzy na temat istnienia potencjalnie interesujących publikacji. Emerald to nie jedyna baza w której można znaleźć pełne teksty, może się okazać, że to czego nie ma tutaj, jest dostępne gdzie indziej.

Oprócz tego wyszukiwanie zaawansowane daje nam możliwość bardziej precyzyjnego określenia obszaru zainteresowań. Po wprowadzeniu terminu (lub terminów) wyszukiwawczych dobrze jest przestawić domyślną opcję szukania wszędzie (Anywhere) na coś bardziej precyzyjnego, na przykład abstrakt lub tytuł. Zwiększamy w ten sposób prawdopodobieństwo otrzymania wyników bliższych naszym intencjom. Wprowadzony przez nas termin może przecież pojawić się gdziekolwiek w tekście,  niekoniecznie w kontekście o jaki nam chodziło. Wystąpienie podanego terminu w tytule bądź abstrakcie to duża szansa na dobre trafienie.

A po prawej stronie ekranu kilka dobrych rad odnośnie wyszukiwania zaawansowanego. Ja akurat rozwinąłem tę dotyczącą doprecyzowywania wyników, bo to zagadnienie chciałem pokazać na kolejnym obrazku.  Jak widać możemy użyć nie tylko słów kluczowych, ale także wybrać kategorie tematyczne (Subject), czasopismo branżowe  czy określić ramy czasowe. Na obrazku wyniki dla terminu „lean mamagement”. Gdybym wrzucił ten sam termin, ale bez cudzysłowu, otrzymałbym dużo więcej wyników, ale znacznie mniej precyzyjnych.

Przejdźmy teraz do bazy Oxford Journals. Także tutaj możemy przejść ze strony startowej do wyszukiwania zaawansowanego.

Zasada z cudzysłowem jest taka sama we wszystkich bazach, czego dowód w postaci setek publikacji w wynikach na obrazku poniżej. Gdybym cudzysłowu użył, wyników byłoby niewiele, za to byłyby trafniejsze.

Inna sprawa, że nasza licencja nie obejmuje całej bazy. Rozsądnie będzie zatem rozważyć zaznaczenie opcji Available aby wyświetlić tylko dostępne publikacje, z konsekwencjami takimi jak opisywane przy okazji bazy Emerald.

Na stronie wyszukiwania zaawansowanego znajduje się jeszcze inne godne uwagi narzędzie, pozwalające w łatwy sposób znaleźć konkretny artykuł. Wystarczy po prostu wybierać po kolei z listy tytuł czasopisma, rok, wydanie, numer i strony. Wtedy rzeczywiście trafimy bezbłędnie na interesujący nas artykuł. Można wykorzystać to narzędzie jeszcze w inny sposób: wystarczy że podamy na przykład tylko tytuł czasopisma i rok, a baza wyświetli wszystkie artykuły które ukazały się w wybranym czasopiśmie w wybranym roku.

Zapytacie: a skąd czytelnik ma wiedzieć, jakie czasopisma obejmuje nasza licencja, a jakich nie?  Odpowiedź znajduje się na stronie Biblioteki, w zakładce Bazy danych. Przy nazwie bazy, po prawej stronie,  trzeba kliknąć przycisk Informacje o zasobie, a zobaczymy pełną listę dostępnych periodyków.

Zajrzymy teraz do bazy Cambridge Journals.  Odróżnia się ona od baz omawianych do tej pory tym, że nie oferuje czytelnikowi możliwości wyszukiwania zaawansowanego. Jedno okienko i koniec. Ewentualnie możemy zaznaczyć czy życzymy sobie ograniczenia wyników tylko do tych publikacji, do których mamy dostęp.

Dopiero po pierwszym wyszukiwaniu możemy co nieco doprecyzować. Jako osobną kategorię wyróżniono publikacje w trybie open access. Ale trzeba mieć świadomość, że baza Cambridge Journals obejmuje niezwykle szeroki zakres wiedzy. Tematyka ekonomiczna jest tylko jednym z elementów tej konstrukcji.  Widać to dobrze, kiedy przy opcji Subject klikniemy na Show more. Nie zobaczymy szczegółowych propozycji zawężenia tematu, zamiast tego pojawią się nazwy bardzo ogólnych działów wiedzy jak np. edukacja, medycyna czy historia. Naturalnie wszystko zależy od tego jaki wprowadziliśmy termin wyszukiwawczy, jeśli będzie on dość ogólny (jak w tym przypadku), to będą się pojawiać wyniki z różnych dziedzin, jeśli zdecydowalibyśmy się na coś bardziej specjalistycznego to oczywiście znajdzie to odzwierciedlenie w wynikach.

Na koniec przyjrzymy się bazie  EBSCO, która jako jedyna z opisywanych proponuje domyślnie wyszukiwanie zaawansowane. Odwrotnie niż w pozostałych bazach, jeśli chcemy wyszukiwania prostego (tutaj zwanego podstawowym), to musimy przejść na inny ekran. Swoja drogą nawet wyszukiwanie podstawowe daje w EBSCO bardo duże możliwości, rożni się od zaawansowanego tylko ilością okienek (jedno zamiast trzech) do wpisywania szukanych terminów, a co za tym idzie możliwością zastosowania operatorów logicznych AND, OR oraz NOT. Natomiast Tryby i rozszerzenia wyszukiwania oraz opcje ograniczania wyników są w obu wariantach takie same.

Chciałbym zwrócić waszą uwagę na Wyszukiwanie SmartText. Kiedy zaznaczymy te opcję, znacznie powiększy się pierwsze okienko, aby mógł się tam zmieścić dłuższy tekst (system podaje, że może to być tekst dowolnej długości). Sądzę, że dobrym sposobem na sprawdzenie tego narzędzia będzie wklejenie tam abstraktu z jakiegoś interesującego artykułu. Może akurat w ten sposób uda się dotrzeć do czegoś ciekawego? Podobne narzędzie z bazy JSTOR było opisywane w poprzednim wpisie, różnica jest taka, że w EBSCO nie ma żadnych dodatkowych narzędzi do zarządzania tym trybem wyszukiwania, po prostu jest to inna forma zadania bazie zapytania. Otrzymujemy wyniki i możemy je dostosowywać do swoich potrzeb tak samo, jak w przypadku tradycyjnego wyszukiwania.

A teraz coś z nieco innej beczki: klikamy Więcej,  a potem rozwijamy podmenu Obrazy. Mamy do wyboru Zbiór obrazów oraz Zbiór szybkich podglądów obrazów. Lepiej wybrać te drugą alternatywę, ponieważ Zbiór obrazów to przede wszystkim zdjęcia, ale w małej ilości i nie do końca odpowiadające zapytaniu.

Natomiast Zbiór szybkich podglądów obrazów to dużo większa kolekcja, zawierająca także wykresy, diagramy, grafy oraz ilustracje. Możemy sami zdecydować jakiego rodzaju materiały są nam potrzebne i ograniczyć wyniki tylko do nich. Ja w przykładzie pokazanym na obrazku poniżej zażyczyłem sobie tylko grafów odnoszących się do zagadnienia zapobiegania przestępczości.

Ale skoro to tylko podgląd, to jak dostać się do właściwych obrazków? Wystarczy kliknąć na tytuł artykułu wyświetlony nad wybranym grafem.

Mamy tu wszystko jak na tacy. Po lewej stronie widzimy odnośniki do obrazu w wysokiej rozdzielczości, a w przypadku materiałów z publikacji dostępnych w pełnym tekście, również link do tego artykułu. Jeśli wasz referat lub praca licencjacka/magisterska będzie potrzebować graficznej ilustracji, zajrzyjcie do EBSCO –> Obrazy.