BIULETYN INFORMACYJNY
BIBLIOTEKI GŁÓWNEJ AE W KRAKOWIE
   
    
    Biuletyn Informacyjny nr 28/2006Spis treści


Materiały Komisji ds. Europy Środkowo-Wschodniej Ruchu Europejskiego

Prace nad opracowaniem przekazanych Bibliotece dokumentów archiwalnych Ruchu Europejskiego posuwają się naprzód. Co innego wiedzieć, czym zajmowała się ta organizacja, a zupełnie co innego zobaczyć na własne oczy, dokument po dokumencie, list po liście, jak rodziły się pomysły i jak nad nimi pracowano.

Nagłówek jednego z dokumentów:

Materiały, które są w posiadaniu Biblioteki dotyczą oczywiście tylko części działalności Ruchu Europejskiego, a konkretnie Komisji ds. Europy Środkowo-Wschodniej. Jej siedziba mieściła się w Londynie, a jej honorowym sekretarzem był Jan Pomian, wieloletni sekretarz i przyjaciel Józefa H. Retingera. Komisję tworzyli ludzie z krajów socjalistycznych, mieszkający na Zachodzie oraz politycy zachodni, głównie z Wielkiej Brytanii. Czytelnika w XXI wieku z pewnością zaskoczy dalekowzroczność koncepcji lansowanych w czasach, kiedy jeszcze świeży był mur berliński, a zimna wojna nie była pojęciem historycznym, lecz odczuwalną rzeczywistością.

Działalność Komisji sprowadzała się do jednego celu – przypominania integrującej się z sukcesami Europie Zachodniej o istnieniu części Europy, która nie ze swojej woli nie mogła brać udziału w tym procesie. Ruch Europejski był naturalną platformą do propagowania jedności europejskiej mającej na celu likwidację „żelaznej kurtyny”. W sferze praktycznej działalność w ramach RE oznaczała możliwość dotarcia do liczących się polityków państw europejskich i budowania wśród nich przekonania o konieczności prowadzenia takiej polityki, która mogłaby to umożliwić. Oczywiście zdawano sobie sprawę z realiów, nikt przy zdrowych zmysłach nie oczekiwał gwałtownych zmian. Co nie znaczy, że nie snuto daleko idących planów. Chodziło jednak o to, żeby działania były delikatne i skierowane raczej do społeczeństw krajów socjalistycznych, niż do rządów. Wobec trudnej sytuacji politycznej pojawił się pomysł, aby za pomocą wymiany kulturalnej i gospodarczej tworzyć jak najwięcej połączeń między ludźmi z obu stron. W dłuższej perspektywie miało to doprowadzić do oddolnej presji społecznej na władze krajów socjalistycznych, aby wprowadzać reformy przybliżające je do modelu zachodniego.

Fragment jednego z dokumentów:

Jeśli chodzi o metody, jakimi posługiwała się Komisja, to na główny plan wysuwają się organizowane co jakiś czas konferencje, na które zapraszani byli politycy europejscy zarówno z lewej, jak i prawej strony sceny politycznej, a także naukowcy i dziennikarze. Zanim do takiej konferencji doszło, trzeba było zadbać o jak najlepszą obsadę, wiadomo, że im mocniejsze nazwiska, tym odbiór konferencji szerszy i bardziej komentowany, a o to przecież chodziło. Większość korespondencji znajdującej się w posiadaniu Biblioteki dotyczy technicznego aspektu tej działalności. Nie da się zorganizować konferencji na kilkadziesiąt lub kilkaset osób bez wysyłania zaproszeń czy szkiców raportów, które potem były prezentowane jako punkt wyjścia do dyskusji, przyjmowania sugestii od potencjalnych uczestników, rezerwacji hoteli i w końcu dogrywania kwestii finansowych.

Oprócz korespondencji w zbiorach znajdują się memoranda, artykuły innych autorów, raporty z konferencji, odezwy Komisji lub całego Ruchu Europejskiego, dotyczące podziału Europy i konieczności jego niwelowania, a także bieżących problemów europejskich (np. krytyka „polityki pustego krzesła” prowadzonej przez Francję od lipca 1965 do stycznia 1966 r.). Wiele razy podkreślano, że jedność Europy jest celem, który musi zostać osiągnięty, bo jest to najlepsze rozwiązanie dla całego kontynentu i jest tylko kwestią czasu, kiedy to nastąpi.

Fragment jednego z dokumentów:

Trzeba przyznać, że w tamtych czasach była to odważna teza. Dziś, kiedy Polska i inne dawne kraje socjalistyczne są członkami Unii Europejskiej (która w latach sześćdziesiątych liczyła tylko sześć państw a nie jak obecnie - 27) może się to wydawać oczywistością, ale wtedy z pewnością nią nie było. Żeby mogło do tego dojść musieli działać ludzie, którzy w to wierzyli i potrafili rozpropagować ideę na tyle, że dziś jawi się ona jako naturalna kolej rzeczy.

Lektura materiałów przekazanych Bibliotece to ciekawa podróż w czasie. Listy dają czytelnikowi możliwość wczucia się w tamten czas, pojawiają się nazwiska parlamentarzystów, ministrów, byłych premierów państw europejskich, czy innych znanych postaci. Inaczej czyta się list, kiedy w jego rogu znajduje się tłoczona pieczęć House of Lords lub Foreign Ministry lub kiedy widnieje pod nim podpis kogoś znanego do tej pory jedynie z książek. W materiałach z konferencji czy memorandach widać jak to się stało, że Europa Środkowo-Wschodnia nie została zapomniana przez kraje Zachodu. Działalność Komisji ds. Europy Środkowo-Wschodniej Ruchu Europejskiego miała w tym swój udział.

Grzegorz Budny

    Biuletyn Informacyjny nr 28/2006Spis treści
Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie | Biblioteka Główna UEK