Ochrona przed spamem - nie otwieraj

nr 1(51)/2018
ISSN 2082-5005
Biuletyn Informacyjny Biblioteki Głównej UEK
nr 1(51)/2018
Tradycja wydawania biuletynów informacyjnych w naszej Bibliotece sięga lat siedemdziesiątych XX wieku. Elektroniczny Biuletyn Informacyjny Biblioteki Głównej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie jest kontynuacją Biuletynu Informacyjnego Biblioteki Głównej Akademii Ekonomicznej w Krakowie, a jeszcze wcześniej "Biuletynu Informacyjnego" drukowanego w latach 1993-1997. Ukazuje się raz w roku. Publikujemy w nim artykuły informacyjne, komunikaty o nabytkach Biblioteki (stałe rubryki nowości), sprawozdania z konferencji, z prac Rady Bibliotecznej oraz ciekawostki.

Zjazd Konferencji Dyrektorów Bibliotek Akademickich Szkół Polskich 2018 r.

W dniach 18 – 19 października 2018 r. odbył się coroczny Zjazd KDBASP, zorganizowany tym razem przez Bibliotekę Politechniki Poznańskiej.

Spotkanie dyrektorów polskich bibliotek akademickich poprzedzone było posiedzeniem członków Rady Wykonawczej Konferencji. W tym czasie, pozostałym uczestnikom Zjazdu zorganizowano zwiedzanie Biblioteki.

Następnie, po oficjalnych powitaniach gości przez Rektora Politechniki prof. dr hab. inż. Tomasza Łodygowskiego, a także dyrektora BPP Małgorzaty Furgał, przewodniczący Rady Wykonawczej, dyrektor BG Politechniki Krakowskiej Marek Górski, przedstawił do zatwierdzenia sprawozdanie zj działalności RW a rok 2017/2018.

Bardzo ciekawe było ponowne wystąpienie, tym razem już nieco dłuższe, Rektora PP, skupiające się przede wszystkim na problemach związanych z wejściem w życie od 1 października nowej ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, a także Przepisów wprowadzających ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z dnia 3 lipca 2018 r., zwłaszcza w kontekście spraw dotyczących zmian w funkcjonowaniu bibliotek uczelnianych. Podkreślił, że wobec braku rozwiązań ustawowych dotyczących statusu pracowników bibliotek akademickich należy wszystko uregulować w nowotworzonych statutach uczelnianych. Doceniając znaczenie wkładu pracy bibliotekarzy dyplomowanych w organizację i funkcjonowanie bibliotek stwierdził, że w Politechnice zostanie zachowany ich dotychczasowy status zatrudnieniowy.

Zwrócił także uwagę na bardzo dużą rolę jaką odgrywają aktualnie informatycy zatrudnieni w bibliotekach. Fakt ten muszą zrozumieć pozostali pracownicy uczelniani, nie wyłączając kadry profesorskiej, która nie powinna oburzać się na przyznawane im stosunkowo wysokie miesięczne wynagrodzenia. W przeciwnym wypadku może dojść do poważnych problemów związanych z prawidłową obsługą programów informatycznych służących szeroko pojętym pracom związanym z realizacją wymogów stawianych przez MNiSW w zakresie funkcjonowania systemu POL-on, oceny parametrycznej poszczególnych uczelni.

Posłużył się ciekawym przykładem obrazującym problem, mianowicie, wobec niezrozumienia potrzeby podniesienia uposażenia miesięcznego pilotom RAFu przez generalicję, a więc ich zwierzchników, którzy oburzali się, że odpowiadający za bezpieczne loty mogą zarabiać większe pieniądze niż ich zwierzchnicy, decydenci zmienili podległość tychże i sprawa została w ten sposób załatwiona. Nie ma innego wyjścia, bez dobrych informatyków i odpowiedniego docenienia ich pracy, wszyscy będą mieli problemy.

Skonstatował również, że przyszli adepci tego zawodu, już po ukończeniu licencjatu mają całą masę propozycji zawodowych składanych im przez przedstawicieli prywatnego biznesu, z satysfakcjonującymi gratyfikacjami.

Zaproszonymi gośćmi tegorocznego Zjazdu byli przedstawiciele Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich, Polskiej Izby Książki, a także dr Tomasz Makowski, dyrektor Biblioteki Narodowej.

Przedstawicielka PIK, przewodnicząca Sekcji Wydawnictw Akademickich i Naukowych Ewa Pajestka - Kojder poinformowała, że powstanie baza pozycji wydawanych w oparciu o wyznaczone nowe dziedziny i dyscypliny naukowe. W założeniu ma służyć pomocą przy wyborze nowości w tym zakresie do bibliotek, zabezpieczając w ten sposób lepiej zakup literatury na dany temat.

Dr T. Makowski przedstawił stan prac nad projektem OMNIS. Poinformował, że, współpracuje ściśle w tym zakresie z Biblioteką Jagiellońską, o czym, tak na marginesie, wszyscy uczestniczący w spotkaniu już dawno wiedzieli.

Z kolei przedstawiciele Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Ośrodka Badawczego, w swoim wystąpieniu, połączonym z przygotowaną prezentacją „Wpływ Ustawy 2.0 na rolę i rozwój centralnych systemów gromadzących dane o nauce i szkolnictwie wyższym”, przedstawili założenia dotyczące sposobu raportowania publikacji do bazy POL-on, w oparciu o, jak podkreślili, jedynie projekt rozporządzenia ministerialnego w tym zakresie. Warta podkreślenia jest informacja, że nie będzie już obowiązywała minimalna, wymagana objętość monografii i rozdziału.

Natomiast nowością jest obowiązek posiadania numeru ORCID przez każdego zarejestrowanego w POL-on pracownika prowadzącego działalność naukową. Tym samym ORCID stanie się głównym identyfikatorem osoby w komunikacji PBN – POL-on. Powstanie nowa ministerialna lista czasopism i wydawców wraz z ich punktacją.

Jeżeli chodzi o perspektywy rozwoju systemu, ma być opracowany nowy system w jego części technologicznej, w oparciu o propozycje EUNIS –organizacji europejskiej zajmującej się systemami informatycznymi dotyczącymi nauki.

Podkreślono, że MNiSW zadeklarowało wsparcie dla czasopism naukowych, którego celem jest podniesienie poziomu wydawniczego i edytorskiego, pozwalającego zaistnieć w obiegu międzynarodowym. Zgłoszono w tym celu około 1 500 tytułów, pomoc finansową otrzyma jedynie 500 z nich.

Napomknięto także o przygotowywanych zmianach w formularzach GUS-owskich za 2018 r. Dodano w nich między innymi tabele dotyczące mobilności absolwentów szkół wyższych.

Następnie głos zabrała Barbara Szczepańska konsultant KDBASP w zakresie prawa autorskiego, podsumowując zmiany w okresie 2017-2018.

Następnego dnia odbyły się wybory uzupełniające do Rady Wykonawczej na kadencję 2016-2020, spowodowane odejściem na emeryturę końcem września br. Ewy Dobrzyńskiej - Lankosz, dyrektora Biblioteki Głównej AGH, wieloletniego Przewodniczącego RW, a ostatnio jej członka.

W dalszej kolejności dyrektor Biblioteki Politechniki Łódzkiej omówiła pokrótce ostatnio sporządzoną ankietę płacową, na podstawie przesłanych danych z poszczególnych bibliotek. Można po analizie wyciągnąć wniosek, że nie zmieniło się wiele w stosunku do poprzednich informacji na ten temat, pracownicy bibliotek nie są rozpieszczani płacowo przez osoby decyzyjne na uczelniach.

Jeżeli chodzi o źródła elektroniczne, aktualnie dostępnych jest 40 licencji konsorcyjnych. MNiSW bada także stopień wykorzystania zasobów dostępnych w licencji krajowej.

Kierownik Centrum NUKAT Ewa Kobierska – Maciuszko poinformowała zebranych o sytuacji Centrum, także o jego problemach z finansowaniem. Część kosztów pokrywana jest z dotacji budżetowej BUW (w połowie), reszta to dotacja celowa MNiSW i z tą kwotą jest problem, ponieważ Ministerswo chce wycofać się z finansowania projektu NUKAT. Zobaczymy co przyniesie kolejny rok, cały czas trwają rozmowy z MNiSW na ten temat.

Aktualnie z NUKAT współpracuje 166 polskich bibliotek. Obsługuje on z powodzeniem 10 systemów bibliotecznych. Nie można zaprzepaścić wieloletniej współpracy w zakresie współtworzenia katalogu centralnego.

W grudniu br. dojdzie do ponownego spotkania przedstawicieli NUKAT z grupą Innovative, na temat propozycji rozwiązań dotyczących nowego systemu, który mógłby obsługiwać katalog centralny, pod warunkiem wszakże , że będzie jeszcze funkcjonował.

Ostatnim punktem programu była dyskusja dotycząca sytuacji pracowników bibliotek akademickich w świetle nowej ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Jak wiemy zapisy ustawy nic nie mówią wprost o sytuacji zatrudnieniowej tak bibliotekarzy dyplomowanych, jak i starszych bibliotekarzy i kustoszy bibliotecznych. Z informacji dyrektorów wynikało, że wszędzie właściwie będą podejmowane działania w kierunku zachowania dotychczasowych uprawnień dla tych grup pracowników, nie wiadomo jednak z jakim skutkiem. Nastroje w tym względzie, zwłaszcza jeżeli chodzi o starszych bibliotekarzy i kustoszy bibliotecznych były raczej minorowe. Czas pokaże jak sytuacja zostanie rozwiązana. Nie ma co liczyć jednak, wydaje mi się, z tego co usłyszałam, na jednolitość w tym zakresie we wszystkich uczelniach.

Tym niezbyt optymistycznym akcentem zakończone zostały tegoroczne obrady.

Żeby nie było tak poważnie, na koniec dla rozweselenia, muszę podkreślić, iż mimo, że konferencja w tym roku odbywała się w stosunkowo późnym terminie, bo dopiero w połowie października, pogoda była piękna, słoneczna i ciepła, zachęcała do zwiedzania Poznania, co też sprawozdająca uczyniła.

Część miasta koszmarnie rozkopana, remont głównej ulicy Św. Marcina, ciągnący się podobno niemożebnie, utrudniający komunikację, skąd my to znamy?

Kamienice wokół samego rynku i ich część usytuowana w uliczkach dochodzących do niego prezentowały się pięknie, odrestaurowane w każdym szczególe. I o dziwo, kamienice wokół rynku są zamieszkałe, nie są siedzibami jakichś tam banków, czy tez podobnych instytucji, jak to ma miejsce w Krakowie. Można zapytać, skąd ja to wiem, ano stąd, że w oknach firanki, a o poranku, bo w tych godzinach tam byłam, ktoś tam wyglądał przez okno, opierając się na parapecie, brakowało tylko pod łokciami poduszki, jak to dawniej bywało, inny w oknie obserwując przechodniów palił niespiesznie papierosa.
Żeby nie było tak dobrze, w uliczkach odbiegających bezpośrednio od rynku znajdowały się również kamienice, strasznie zaniedbane, straszące witrynami sklepowymi, rodem z czasów najgłębszego socjalizmu, takich w Krakowie już dawno nie uświadczy. Nie wiem, jak się do tej pory uchowały w takim stanie, a przecież to samo centrum miasta.

Jeszcze jedna ciekawostka, z którą chcę się w tym miejscu podzielić. Na jednej z uliczek również odbiegających od rynku, znajdowały się same zakłady pogrzebowe, z witrynami bogato wyposażonymi w eksponaty przynależne tego rodzaju usługom. Przed każdym z nich siedział lub stał w drzwiach wejściowych, zapewne pracownik firmy, zachwalając przechodniom usługi w tej materii. Nas również zapytano, jako że na zwiedzanie miasta wybrałam się z koleżanką z innej biblioteki, czy zainteresowane jesteśmy jakąś świadczoną przez firmę usługą. Grzecznie dziękując, odpowiedziałyśmy, że w tej chwili nie skorzystamy z żadnej oferty.
A tak na marginesie, żeby chociaż w pobliżu był cmentarz jakiś lub bodaj szpital, to rozumiem, ale tak w samym centrum miasta? Oryginalne rozwiązanie, przyznam.
Grunt to dobry marketing i reklama, niezależnie od zachwalanego produktu. Zapewne miejscowi, bez potrzeby nie zapuszczają się w tę ulicę, ale my, przyjezdne nie wiedziałyśmy o tym.
Do usłyszenia, po bydgoskich spotkaniach w 2019 r.

Elżbieta Golec-Nycz

© 2009 Biblioteka Główna UEK