Ochrona przed spamem - nie otwieraj

nr 1(51)/2018
ISSN 2082-5005
Biuletyn Informacyjny Biblioteki Głównej UEK
nr 1(51)/2018
Tradycja wydawania biuletynów informacyjnych w naszej Bibliotece sięga lat siedemdziesiątych XX wieku. Elektroniczny Biuletyn Informacyjny Biblioteki Głównej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie jest kontynuacją Biuletynu Informacyjnego Biblioteki Głównej Akademii Ekonomicznej w Krakowie, a jeszcze wcześniej "Biuletynu Informacyjnego" drukowanego w latach 1993-1997. Ukazuje się dwa razy w roku. Publikujemy w nim artykuły informacyjne, komunikaty o nabytkach Biblioteki (stałe rubryki nowości), sprawozdania z konferencji, z prac Rady Bibliotecznej oraz ciekawostki.

August Kubizek: Adolf Hitler. Mój przyjaciel z młodości

Pamiętnikarski tryptyk poświęcony przywódcy III Rzeszy, Adolfowi Hitlerowi, składający się z trzech głównych, niezależnych dzieł: nadwornego fotografa wodza, Heinricha Hoffmanna pt. „Mój przyjaciel Hitler”, jego szofera, Ericha Kempki, pt. „Byłem kierowcą Hitlera”, wreszcie Augusta Kubizka - „Adolf Hitler. Mój przyjaciel z młodości” to podstawowa literatura dla wszystkich tych, którzy niejako „od kuchni” pragnęliby przeniknąć specyfikę ustroju III Rzeszy czy osobowość samego twórcy tego państwa – Adolfa Hitlera.

O ile w dwóch pierwszych dziełach mamy wiele ciekawostek i osobliwości na ten temat, możemy je zawsze krytycznym okiem kontestować i porównywać z innymi relacjami. Tym samym możemy skorygować ewentualne błędy albo luki faktograficzne czy brak obiektywizmu, będące zawsze cechą tego typu osobistych narracji, bez względu na to, czy opisywana osoba była postacią świetlaną, czy też zbrodniarzem. Inaczej jest w przypadku Augusta Kubizka. Opisywany przez niego okres młodzieńczej przyjaźni z Hitlerem w Linzu a potem w Wiedniu, obejmuje lata 1904 – 1908. i konfrontacja czy weryfikacja tych wspomnień, z uwagi na brak świadków tamtego czasu, jest po prostu niemożliwa, lub przynajmniej niezmiernie utrudniona. Ten fakt jednak plasuje opisywane dzieło jako czołowe studium służące poznaniu przyczyn ukształtowania się w okresie młodzieńczym takiego a nie innego charakteru Hitlera, i być może genezy jego przyszłych potwornych zbrodni.

August Kubizek w swojej narracji nie przyjął tonu oskarżycielskiego i trudno się temu dziwić. Nie sposób bowiem do okresu młodzieńczego, nawet przyszłego zbrodniarza, sztucznie doklejać czyny, których wówczas jeszcze nie popełnił. Starał się więc analizować cechy swojego przyjaciela, uwypuklając także pozytywną stronę osobowości dojrzewającego fizycznie i psychicznie przyszłego dyktatora. Robił to jednak zatrzymując się na dłużej na momentach, które niemal na pewno potem przesądziły o biegu wydarzeń w historii, a które w danym momencie wspomnień jaskrawo sygnalizowały o ciemnych i niebezpiecznych stronach charakteru Adolfa Hitlera. O genezie tych wszystkich negatywnych cech przyszłego twórcy III Rzeszy, które w końcu przeważyły, a które aż nadto dobrze znamy z historycznych przekazów czy podręczników, można dopiero się przekonać, z chwilą uważnego przeczytania książki Kubizka i właściwym, chronologicznym zestawieniu kolejnych faktów. On sam zresztą zagadnienie, w jaki sposób zło wykluło się w zakamarkach mózgu jego przyjaciela i jakie miało podłoże, także stale analizował i rozważał, niemal do śmierci.

W dziele Kubizka możemy więc znaleźć subtelne niuanse i akcenty tyczące zainteresowań Hitlera. Były to: uwielbienie oper i muzyki poważnej (podczas jednego z takich seansów w operze w Linzu właśnie się poznali), zwłaszcza utworów Richarda Wagnera, co zaowocowało później słynnymi festiwalami wagnerowskimi w Bayreuth. To wspólne zamiłowanie do muzyki i niewątpliwy talent Kubizka w tej dziedzinie zaprocentowały też w przyszłości dla samego autora pamiętnika. To właśnie Hitler namówił jego samego i jego rodziców, aby porzucił niezdrową pracę tapicera w warsztacie ojca i spróbował kariery muzycznej, najpierw poprzez podjęcie wyższych studiów na tym kierunku. Tym spoiwem łączącym dwóch młodych przyjaciół były także wspólne sekrety. Do nich należało platoniczne uwielbienie Hitlera do Stefanii Isak (Rabatsch), młodzieńczej miłości Adolfa Hitlera z Linzu, z którego przyszły wódz III Rzeszy zwierzał się przyjacielowi. Wreszcie wspólne wypady w tereny górskie, podczas których uświadomił sobie Kubizek treść doznań Hitlera, w których bardzo szybko zaczął dominować podziw dla germańskich sag, przy równoczesnej pogardzie dla wielonarodowej austro-węgierskiej monarchii. Uwielbienie historii Niemiec, w połączeniu z podziwem dla Wagnera, znakomicie korespondowało z kształtowaniem się poglądów Adolfa i stworzeniem archetypu osobowości wodza, będącej mieszaniną marzycielskiej a zarazem wybuchowej natury przyszłego założyciela narodowosocjalistycznego ruchu a także polityka.

Wbrew obiegowym opiniom, Kubizek, jako autor, w miarę bezstronnie podkreśla i pozytywne cechy Hitlera, a także jego talenty, operując niezłym piórem (może niekiedy ze zbyt częstymi powtórzeniami), jednak bez zbędnego upiększania, krasomówstwa. Takim talentem przyjaciela były niewątpliwe zdolności do rysunku i malarstwa. Przyszły führer miał też smykałkę do architektury. Podczas wspólnego zamieszkania na Stumpergasse 29 w Wiedniu w niewielkim pokoiku wynajętym u pani Zakreys, w czasie gdy „Gustl” (tak zdrobniale zwracał się do Augusta Hitler) pilnie, z sukcesami zresztą studiował w Konserwatorium, przyszły kanclerz do późnej nocy stosował samokształcenie. Połykał ogromne ilości książek, rysował, a nawet komponował operę. W wynajmowanym pokoiku wstawiony był bowiem i fortepian, nieodzowny instrument dla studiującego Augusta. Niestety, nie zachowały się nawet fragmenty tego ostatniego dziełka, jednak fakt ten odnotowuje Kubizek, a nie ma powodu mu nie wierzyć.

Z książki możemy się dowiedzieć także coś niecoś o stylu korespondencji, jakiego używał przyszły dyktator. A nawet jego gustach co do doboru wysyłanych pocztówek (młodzi ludzie często korespondowali ze sobą podczas kilkudniowych rozstań – najczęściej były to wyjazdy do Linzu). Stosowane przez Hitlera równe, linijkowe pismo zdradzało jednak często ignorancję co do pisowni i ortografii języka niemieckiego. Niektóre z owych listów (widokówek) w postaci reprodukcji można znaleźć w omawianych wspomnieniach.

Przyjaźń ta, nomen omen, musiała się skończyć. Drogi dwóch „studentów”, z których tylko jeden z nich był prawdziwym studiującym (Hitler nie dostał się na studia wyższe do Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu a na przeszkodzie proponowanych mu studiów na wydziale architektury stanął brak matury), w końcu musiały się rozejść. W przeciwieństwie do poprzednich lat autentycznej przyjaźni, zachowywania, pomimo wybuchowego charakteru młodego Adolfa, konwenansów czy nawet atencji, np. w stosunku do rodziców Kubizka, których darzył niezmiennym szacunkiem – to nagłe zerwanie stosunków zaskoczyło autora wspomnień.

Spotkali się dopiero w przededniu wojny, w roku 1939. Przyjęcie było serdeczne, ale zwracali się do siebie już per „Pan”.

Jego przyjaciel pod koniec roku 1908 opuścił bowiem mieszkanie u pani Zakreys, rozpoczynając najbardziej mroczny i owiany tajemnicami, pięcioletni tułaczy tryb życia w wiedeńskich przytułkach dla bezdomnych. Nigdy już nie szukając kontaktu z dawnym przyjacielem, ani nie zostawiając adresu kontaktowego. Tak było do czasu wyjazdu Hitlera do Niemiec w 1913 r., gdzie po wybuchu I wojny światowej, zaciągnął się (nie bez trudu z uwagi na słaby stan zdrowia; jako obywatel Austro-Węgier wojskiem c.k. gardził) do armii niemieckiej w Bawarii. Późniejsza droga życiowa Hitlera jako lidera NSDAP, uwięzienie w Landsbergu po nieudanym puczu w Monachium i objęcie urzędu kanclerskiego w 1933 r. – aż do końca III Rzeszy w 1945 r., jest doskonale znana.

Dzieło Kubizka daje nam znakomity obraz kształtowania się charakteru i osobowości Hitlera, począwszy od okresu wspólnie spędzonego w Linzu (Kubizek daje tu sugestywny opis zatroskanej matki Hitlera – Klary, z domu Pölzl, zmarłej w 1907 r.), po sytuację rodzinną Adolfa, osamotnionego po śmierci matki (ojciec Alois zmarł jeszcze w 1903 r.). Ten charakterologiczny przekrój osobowości dorastającego Adolfa, którego Gustl był zupełnym przeciwieństwem, daje nam o tyle sugestywną ocenę przyszłego kanclerza, iż samego Augusta Kubizka polityka nie obchodziła zupełnie. Podczas różnicy zdań potrafił przetrwać dzielnie wybuchy przyjaciela, nie wchodząc mu w słowo. To automatycznie czyniło zeń wiernego słuchacza, a takich Hitler zawsze potrzebował. I w okresie młodzieńczej przyjaźni w Linzu, i podczas „samokształcenia”, czy też mówiąc dosadniej – marzycielstwa i udawania studenta w okresie wiedeńskim, aż po wypełnione wielbicielami trybuny podczas parteitagów NSDAP na etapie późniejszym.

Na uwagę zasługują też zapamiętane z okresu wiedeńskiego dziwaczne pomysły Hitlera. Były to koncepcje wprowadzenia instytucji mobilnej (objazdowej) orkiestry Rzeszy, celem upowszechnienia i dostępności muzyki na wysokim poziomie także dla najbiedniejszych. Albo śmiałe plany architektoniczne dotyczące przebudowy Linzu.

Szereg z tych pomysłów, tj. szkiców, rycin a także pocztówek od młodego Hitlera Kubizek zachował „dla historii”. Przy spotkaniu w 1939 r. przyjaciel pokazał mu te pamiątki, chcąc mu je zwrócić, co spotkało się ze zdecydowaną odmową. Hitler miał odpowiedzieć Kubizkowi, iż rzeczy te są wyłącznie jego własnością. Mimo to, rozmaite instancje partyjne lub policyjne przyjeżdżały do Austrii, będącej już od 1938 r. częścią III Rzeszy, aby w domu Augusta Kubizka artefakty te zarekwirować i wywieźć. Spotkało się to ze zdecydowaną odmową autora pamiętników, który przypominał, iż kanclerz zapewnił mu je jako wieczystą własność. Wówczas nie naciskano dalej, Kubizek zaś jakiś czas miał spokój.

Sytuacja taka powtórzyła się ponownie po klęsce hitlerowskiej Rzeszy. Tym razem do Kubizka zapukali Amerykanie. Pamiątek po Hitlerze jednak nie znaleziono – August Kubizek uprzednio je skutecznie ukrył zamurowując w ścianie swojego domu. Nie uchroniło go to jednak przed uwięzieniem przez Amerykanów, jako bliskiego druha Hitlera z okresu młodości. Kubizek co prawda dla „świętego spokoju” pod koniec wojny stał się członkiem NSDAP, ale polityka nigdy go nie interesowała (rodzina Augusta należała do zniemczonych Czechów).

Początkowo nie miał zamiaru pisać pamiętników, jednak w końcu zrobił to. I chyba była to decyzja słuszna. Wbrew pozorom czy niektórym nieprzychylnym recenzjom, nie jest to dzieło choćby zahaczające o domniemany profil hagiograficzny wodza III Rzeszy. Starał się pisać w miarę bezstronnie i obiektywnie – rzecz jasna, od czasu do czasu posiłkując się fachową literaturą przedmiotu co do dat i ważniejszych wydarzeń, co niektórzy historycy mieli mu za złe a przecież pamięć ludzka bywa ulotna i zawodna. W rezultacie jednak efekt końcowy wspomnień o Hitlerze zasługuje na uznanie.

August Kubizek zmarł w 1956 r. w Eferding w Górnej Austrii.

Dla pasjonatów historii książka Kubizka tym bardziej jest cennym przyczynkiem i źródłem do poznania osobowości Adolfa Hitlera oraz genezy III Rzeszy, że na księgarskim rynku pojawiły się, także w polskim tłumaczeniu „fałszywki”, tzn. nieprawdziwe, sfabrykowane wspomnienia rzekomo samego Hitlera, wprowadzając w środowisku zawodowych historyków dużo niepotrzebnego zamieszania . W dwójnasób można więc śmiało sięgnąć po tę lekturę jako istotne źródło historyczne powstałe z pierwszej ręki, zwłaszcza tak ważnego świadka historii, jakim niewątpliwie był August Kubizek.

August Kubizek: Adolf Hitler. Mój przyjaciel z młodości. Przekład z jęz. niemieckiego: Wawrzyniec Sawicki. Wstęp do wydania polskiego: Marek Kornat; Wydaw. Vesper, Czerwonak 2014, s. 510

Roman Garbacik

© 2009 Biblioteka Główna UEK