Grafen

Wykorzystane bazy danych: EBSCO, Science Direct, Springer Link

To paradoks, że w świecie w którym wszystko, co nowoczesne musi być 3D, przełom technologiczny ma szansę spowodować materiał 2D, prawie zupełnie pozbawiony trzeciego wymiaru. Prawie – bo czym jest grubość jednego atomu węgla? O tym czy grafen rzeczywiście stanie się materiałem przyszłości przekonamy się za kilka lub kilkanaście lat, ale wiele na to wskazuje. Jego odkrywcy zostali w 2010 r. uhonorowani nagrodą Nobla, a polscy naukowcy opracowali i opatentowali nową metodę jego produkcji przemysłowej (więcej tutaj). Temat jest bardzo na czasie, w Internecie bez problemu można znaleźć na stronach popularno-naukowych podstawowe informacje o grafenie i jego właściwościach. Ale my chcemy więcej i dokładniej – dlatego poszukamy publikacji stricte naukowych w naszych bazach danych.

Jak zaraz zobaczycie, takich publikacji jest całkiem sporo. Nic dziwnego, skoro fantastyczne właściwości fizyko-chemiczne grafenu obiecują tak wiele. Żeby nie być gołosłownym, przytoczę fragment podlinkowanego artykułu z serwisu Polskiej Agencji Prasowej:

Wykorzystanie grafenu obejmuje praktycznie wszystkie dziedziny życia. To materiał sto razy bardziej wytrzymały od stali, jest jednocześnie elastyczny i rozciągliwy, jest hydrofobowy (odpycha cząsteczki wody – PAP), ma właściwości bakteriobójcze, jest przezroczysty, przewodzi elektryczność lepiej niż miedź czy srebro, transferuje elektrony sto razy szybciej niż krzem.

Więcej (w wersji dla laików) o tej bardzo specyficznej formie węgla i jej potencjalnych zastosowaniach można przeczytać i obejrzeć np. tutaj lub tutaj.

Kolejność zdarzeń jest taka: najpierw odkrycie naukowe, potem publikacja lub publikacje je opisujące w źródłach naukowych, a dopiero potem ich popularyzacja przez książki, czasopisma czy internetowe portale popularno-naukowe. My przyjrzymy się etapowi drugiemu, czyli publikacjom naukowym.

Proponuję rozpocząć od portalu SpringerLink (wchodzimy przez stronę Biblioteki –> E-źródła –> Bazy danych – portale). Żeby zorientować się w ilości dostępnych publikacji na ten temat wystarczy proste wyszukiwanie.

W zależności od tego, jaki aspekt nas interesuje, wybieramy stosowną dziedzinę i/lub  poddziedzinę. Dostaniemy dostęp do pełnego tekstu książek, rozdziałów i artykułów. Zdarza się jednak, że przy niektórych publikacjach zobaczymy żółtą kłódkę – wtedy nie mamy dostępu do pełnego tekstu, zostaje nam tylko podgląd.  Portal domyślnie wyświetla w wynikach również pozycje „z kłódką”, ale możemy poprosić, żeby tego nie robił – przez odznaczenie opcji Include Preview-Only content, jak na obrazku.

Jak kto woli. Jeśli zdecydujemy się jednak odznaczyć, system poda nam ilość publikacji pasujących do naszego wyszukiwania, dostępnych w wersji tylko podgląd, które „wypadły” z listy wyników.

Proponuję zajrzeć także do portalu Science Direct (strona Biblioteki –> E-źródła –> Bazy danych – portale). Podobnie jak prezentowany przez chwilą SpringerLink, zawiera on publikacje z bardzo wielu dziedzin.  Wyszukiwanie terminu graphene w tytułach, abstraktach i słowach kluczowych przyniosło ponad 7 tys. wyników, jest zatem z czego wybierać. Pewną ciekawostką są abstrakty graficzne pojawiające się przy niektórych artykułach.

Jak widać można tu znaleźć (między innymi) artykuły bardziej niż nowe, bo już z roku 2014 :-).

Dużo informacji na temat grafenu znajdziemy także w portalu EBSCO (strona Biblioteki –> E-źródła –> Bazy danych – portale). Można szukać interesujących publikacji w standardowy sposób (ciągle bardzo skuteczny), albo spróbować czegoś nowego. EBSCO daje nam bowiem opcję SmartText, polegającą na tym, że wpisujemy lub wklejamy dowolny tekst i na jego podstawie system proponuje nam wyniki.

Naturalnie otrzymane wyniki możemy dalej filtrować np. według tematu czy daty publikacji. Jeśli znajdziemy, nieważne gdzie, jakiś tekst lub jego fragment, który nas zainteresuje, warto dać portalowi EBSCO szansę i zobaczyć czy ma dla nas coś równie (a może i bardziej?) interesującego na ten temat. Jeśli chodzi o grafen to prawdopodobnie jeszcze wiele o nim usłyszymy, a kiedy będziemy chcieli informacji z pierwszej ręki, to wiemy gdzie zajrzeć.

Wesołych świąt i samych miłych niespodzianek w 2014!