Dysponujemy wieloma źródłami, w których można znaleźć informacje o poszczególnych gałęziach gospodarki w wybranych krajach. Jednak sprawa się nieco komplikuje, kiedy potrzebujemy danych na temat jakiejś branży w ujęciu regionalnym. Na przykład jeśli chcemy przyjrzeć się firmom telekomunikacyjnym z pogranicza polsko-czesko-niemieckiego. Tu z pomocą przyjdzie nam baza Amadeus, zawierająca dane na temat wielkich, dużych, średnich i małych przedsiębiorstw z całej Europy. Zobaczymy ile jest takich firm i według jakich kryteriów możemy ich szukać.
Do bazy Amadeus wchodzimy ze strony Biblioteki –> E-źródła –> Bazy danych – portale. Na ekranie startowym od razu mamy możliwość określenia czego szukamy.
Na początek proponuję określić zakres terytorialny – rozwijamy więc opcję Location i wybieramy Region/Country/Region in Country, a następnie odszukujemy interesujące nas regiony. Do porównania wybrałem Saksonię, województwo dolnośląskie oraz, dla zachowania równowagi, dwa kraje samorządowe w Czechach: liberecki i ustecki.
Jak widać od razu mamy podgląd na liczbę firm obecnych w bazie pasujących do wybranej przez nas lokalizacji. W zależności od kraju można wybrać całe państwo, region albo nawet miasto. Mimo, że np. dla Polski maksymalny poziom dokładności to województwo, to można wybrać opcję City, wpisać nazwę miasta i system znajdzie nam wszystkie firmy z bazy, które mają wpisaną tam swoja siedzibę.
Ale to tak na marginesie, wracajmy do naszych poszukiwań. Czas na wybór branży. Możemy to zrobić na kilka sposobów. Rozwijamy opcję Industry & activities i wybieramy Industry classifications lub Standard peer group. W ramach tej drugiej możliwości mamy więcej kategorii do wyboru, a przy rozwinięciu każdej z nich możemy wybrać firmy małe, średnie, duże i/lub bardzo duże. Ja zdecydowałem się na pierwszą opcję, żeby pokazać że można tam wybrać jeden ze standardów klasyfikacji przemysłowej – domyślnie jest to NACE Rev. 2.
Miało być o telekomunikacji, więc nie będziemy się rozdrabniać na firmy oferujące usługi przewodowe, bezprzewodowe, satelitarne i inne (choć baza daje taką możliwość), tylko zaznaczymy całą branżę.
Dobrze jest także zaznaczyć, że interesują nas jedynie przedsiębiorstwa wciąż prowadzące działalność. Piszę o tym, ponieważ baza zawiera również dane o firmach, które z różnych powodów już nie działają, co też może być przedmiotem ciekawej analizy (ale o tym być może kiedy indziej). Żeby zaznaczyć firmy nadal obecne na rynku trzeba wybrać opcję Status i zaznaczyć na liście pozycję Active. Spójrzmy teraz na podsumowanie naszej selekcji.
Okazuje się, że w tym przypadku rozróżnienie na aktywne i nieaktywne nie miało prawie żadnego znaczenia, ale przy innych kryteriach może mieć – jak widać firm nieaktywnych jest w bazie ponad pół miliona. Warto zauważyć, jak łatwo zarządzać naszą search strategy – możemy jednym kliknięciem eliminować lub wyłączać i włączać z powrotem wybrane kryteria według swoich potrzeb. Naturalnie w naszym przykładzie użyłem tylko najbardziej podstawowych kryteriów, ale można wyszukiwać firmy według bardzo wielu innych, np. finansowych. Kiedy jesteśmy gotowi, klikamy na View list of results.
Domyślnie system prezentuje nam listę uszeregowaną według wysokości obrotów (operating revenue) za ostatni dostępny rok, podanej w tysiącach euro. Poza tym widzimy nazwę firmy, miasto, kraj, kod klasyfikacji przemysłowej, liczbę pracowników, ostatni rok za który są dostępne dane – to wszystko jest zrozumiałe. Widzimy jednak również dwa wskaźniki, które już intuicyjne nie są. Chodzi o cons. code (czyli consolidation code) oraz BvD Indep. indic. (czyli Bureau van Dijk Independence Indicator). W pierwszym przypadku chodzi o informację jakiego rodzaju raport finansowy jest dla danego przedsiębiorstwa dostępny. Krótkie i zwięzłe objaśnienie znalazłem w sekcji Help i dalej User guide.
Poza tym możemy spotkać także kody LF (limited financials – ograniczone dane), NRF (no recent financials – jeśli nie ma danych za ostatnie 48 miesięcy) lub NRLF (No recent limited financials – też granicą jest 48 miesięcy). W ostateczności zobaczymy kod NF (no financials) oznaczający brak danych finansowych. Jest to o tyle istotne, że od razu wiemy jakich danych możemy się spodziewać. Natomiast wskaźnik BvD Independence Indicator informuje o strukturze własnościowej. Zainteresowanych muszę odesłać do sekcji Help, ponieważ ciężko to streścić w jednym zdaniu, a na więcej nie ma miejsca.
Ważniejsza wydaje mi się kwestia dostosowania wyników do naszych potrzeb. Baza jest na tyle elastyczna, że umożliwia zarówno wybór zmiennych przed wyświetleniem listy wyników, jak i potem. Różnica polega na tym, że wybierając zmienne na początku decydujemy o tym, jakie firmy znajdą się w naszym zestawieniu. Natomiast dodając kryteria do już wyświetlonych wyników zyskujemy możliwość sortowania według nich firm, które już zostały wcześniej wybrane. Dlatego warto zastanowić się jakich danych potrzebujemy i ewentualnie zakreślić szerzej obszar poszukiwań, a potem uściślać do satysfakcjonującego poziomu.
Spersonalizować listę wskaźników można na dwa sposoby. Albo za pomocą przycisku Add, albo przycisku Columns.
Efekt jest ten sam, to znaczy zostajemy przekierowani do wygodnego kreatora, w którym określamy jakie zmienne nas interesują, a które z domyślnej listy są nam zbędne.Dodatkowo system przy wyborze nowej zmiennej od razu daje nam możliwość zdecydowania o jej parametrach. Na obrazku poniżej widać jakie pojawiły się opcje po dodaniu do listy zmiennej Total assets.
Listę firm, które spełniają wyznaczone kryteria możemy sortować według dowolnej wybranej przez nas zmiennej (za pomocą małych strzałek wskazujących górę i dół) i już to pozwala na ciekawe analizy. A to dopiero początek zabawy. Przed nami jeszcze dużo więcej, ale o tym już w następnym odcinku.








